Zgubiłam się gdzieś po drodze,
Wpadłam pod życia koła.
Pamiętając wciąż o swej tęsknocie,
Która trzyma mnie jak lepka smoła.
Krzyczałam z sił całych,
Nikt na ratunek mi nie przyszedł.
Wszyscy mą rozpacz zignorowali,
Tyś jedyny mi cenny z życia mego wyszedł.
Wciąż wchodzę przez to w głębokie dziury,
Me nogi z sił opadają.
W moich myślach, wciąż są sznury,
Życia się już tak łapczywie nie trzymają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz