Wanna krwią przepełniona,
Żyła już niewzmocniona.
Żyletka mocno poplamiona,
Powoli przestaje już być strapiona.
Ona już jest przegrana,
Choć w szpitalu leży teraz odratowana.
Pomocy jakiejkolwiek innej brak,
W ustach wciąż czuje rdzy smak.
Na zawsze w samotności
Wieczności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz