Śpiewam wesołe piosenki
Trzymają mnie zatrzaski
Tnę swe nadgarstki
Bandaż przesiąknięty
Krwią mą oblany
Świat mój wyimaginowany
Nie wiem czy jeszcze istnieję
W lustro patrzę, powoli płowieję
Jeszcze chwila
Wiatr mnie z tego świata zwieje
Życie wymaga ode mnie zbyt wiele.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz